piątek, 8 maja 2015

Majówka 2015 - dzień 3 - Włochy/Chorwacja

Dzień trzeci rozpoczynamy nieśpiesznie. Plan na dziś to dojechać do Chorwacji, niby 300 km. niby taki był plan, ale szkoda opuszczać Ca' Savio.
Pierwszy plan zakładał dojazd do Puli, w trakcie drogi ewoluował i padło na Rijekę. Finalnie stanęło na tym, że zobaczymy co jest w Opatija lub okolicach, gdyż to początek Opatija Riviera. 

Pierwsze przymiarki do znalezienia noclegu były przestrzelone, ale pokazały mniej więcej obraz sytuacji cenowej. W końcu zatrzymaliśmy się w miejscowości Ika. I to był chyba strzał w 10.
Zatrzymaliśmy się w Villa Ika, trwały co prawda przygotowania do sezonu i były dostępne tylko dwa pokoje, ale najwyraźniej czekały właśnie na nas. Negocjacje cenowe nie przyniosły oczekiwanego skutku, chociaż trochę udało się urwać - 30 euro za noc, za pokój dwu osobowy. Spodziewaliśmy się nieco innych cen, ale te są chyba wywindowane przez Włochów. Zresztą, zobaczyliśmy pokoje i taras i wiedzieliśmy, że to miejsce jest dla nas.


Wyjście z pokoju bezpośrednio na potężny taras z widokiem na małą zatokę z kilkoma jachtami i motorówkami, a heeeen daleko Rijeka oraz wyspy Krk i Cres. Wygląda magicznie, a mając świadomość, że w całej Villi, a przede wszystkim na tarasie, oprócz nas nikogo nie będzie powoduje kumulację pozytywnych uczuć.

Jest super! 
Tak jak super wygląda Opatija Riviera ze swoją blisko 12 kilometrową promenadą. 
Już wiemy, że tutaj ciężko się nudzić.





Wieczorem ruszamy do miejscowości obok - Ičići - do poleconej knajpy o nazwie Lučica.
Jezu jakie fantastyczne jedzenie - grilowane szprotki, (dla nas nowość) krewetki w panierce, czy bałkańskie Ćevapčići. Występuje lekki problem z warzywem do obiadu, jest cebula i ajwar na liściu sałaty. Z drugiej strony patrząc - po co komu warzywa skoro mięsa jest dużo i jest pierwsza klasa? ;)


PS. Opatija jest prodziecięca! Co jakiś czas bezpośrednio przy promenadzie występują place zabaw. Gro atrakcji dla wszystkich :)