środa, 2 marca 2011

2 dni przed, a my w lesie

Aby udać się z Polski do Wietnamu, potrzebne są:

- Wietnamskie buty (tylko dla kierowców VW - kuknijcie na prawy górny róg)























- wiza, lub promesa wizy
- (opcjonalnie) przewodnik

Mamy wszystko, ha!
Z wizą są 2 opcje. Albo wyjazd do Warszawy(+/- 100$) i wyrobienie wizy w ambasadzie/konsulacie + uiszczenie opłaty (25$ za sztukę), albo zakup promesy wizy i wyrobienie wizy na lotnisku + uiszczenie opłaty (25$). Wybraliśmy opcję z promesą wizy (+/- 40$). Jest kilka instytucji które się zajmują, wybraliśmy myvietnamvisa.com - promesa doszła po 3 dniach - zobaczymy na ile są wiarygodni.

Przewodnik mamy, Lonely Planet – rzekomo nie ma lepszych. Mapę również mamy, powiem więcej – mamy dwie. Zasadniczo nie bierzemy nic specjalnego do Wietnamu, no może po za rzeczami, które zostały wyprodukowane tam właśnie ;)

Jest środa, w sobotę bladym świtem ruszamy w kierunku Warszawy, nie jesteśmy w lesie, jesteśmy w dupie. Czarnej.